Internet najwyraźniej stoi eurodeputowanym kością w gardle - co i rusz próbują go bowiem regulować swoimi przepisami. Tym razem padło na blogi. - Blogerów nie można automatycznie uznać za zagrożenie. Proszę sobie jednak wyobrazić sytuację, gdy grupy interesu czy ktokolwiek inny wykorzystuje blogi, by promować swoje przesłanie. Blogi to skuteczne narzędzie, są zaawansowaną formą lobbingu - tłumaczy stanowisko Parlamentu Europejskiego niemiecki eurodeputowany Jorgo Chatzimarkakis.
Źródło Magazyn Media2.pl